Jeśli nad morze, to poza sezonem

Dla większości turystów sezon na wypoczynek nad Bałtykiem trwa od czerwca do sierpnia, czasem o parę tygodni dłużej z którejś ze stron, jeśli pogoda jest dobra. Ale wybierając się nad morze poza sezonem, można przeżyć naprawdę wspaniałe chwile i zaraz udowodnimy, że to wcale nie są tylko pobożne życzenia.

Nie musisz spędzać całego dnia na plaży!

Nie da się ukryć, że nie tylko luty czy listopad, ale nawet już często wrzesień nie sprzyja wybitnie plażowaniu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby się plażą przespacerować albo zejść w okolice morza przy przepięknych sztormowych bałwanach. Te są zresztą zwykle najlepiej rozwinięte w centralnej i zachodniej części polskiego wybrzeża. I nie trzeba takich spacerów uzasadniać leczniczymi własnościami jodu, którego jesienią i zimą faktycznie unosi się sporo. To po prostu czysta przyjemność dla oka. Wiele osób, które kiedyś zobaczyły jesienno-zimowe morze, zrezygnowało już z wyjazdów w szczycie sezonu na rzecz jesiennych pobytów.

Warto wybrać dobry hotel

Co się zobaczy, to na zawsze się zapamięta, ale jednak przy długich wieczorach i czasem deszczowych dniach warto mieć co robić pod dachem. Tu najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu SPA nad morzem. Wiele dobrej klasy hoteli ma przygotowaną strefę wellness na genialnym poziomie, gdzie można wypocząć i po aktywnym dniu i wtedy, kiedy pogoda wybitnie nie zachęca do wychodzenia na zewnątrz. Zasada jest prosta – im lepszy hotel, tym szersza zwykle będzie oferta zabiegów i tym lepiej przygotowana będzie kadra obsługująca strefę wellness, a to ma przecież olbrzymie znaczenie. Inhalacje, kąpiele, masaże, sauny – oferta może być rozbudowana w różnym stopniu i często też w różnych kierunkach. Pobyty rehabilitacyjne, wypoczynkowe, dla par, dla seniorów – wystarczy chwila, żeby znaleźć naprawdę dobry hotel, którego strefa SPA będzie zapewniała całą masę przyjemności.

Przeczytaj także:  Więcej niż zwykłe SPA - rytuały prosto z Bali

Nie tylko morze i SPA

Polskie wybrzeże oferuje wiele ciekawych atrakcji – od klimatycznych miasteczek, przez imponujące parki, aż po ciekawe muzea i obiekty kulturalne. Jasne, spora część wydarzeń zaplanowana jest raczej na okres letni, ale nawet jadąc w najmniej sprzyjającym okresie, zawsze można znaleźć zaskakująco wiele atrakcji. Wbrew powszechnemu przekonaniu, małe nadmorskie miasteczka nie wyludniają się całkowicie w połowie września – wciąż czeka tam na mieszkańców i gości całkiem sporo atrakcji, które mają swój niepowtarzalny klimat. Dla gości z wielkich miast będzie to może sporym zaskoczeniem, ale poza wielkimi salami i stadionami też dzieje się naprawdę sporo i warto się o tym samemu przekonać.

Jeśli nad morze, to poza sezonem
Przewiń na górę